Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

Cała prawda o Apple Inc. (Historia, patenty, memy)

Nie sposób opisać obecnego konfliktu między producentami elektroniki użytkowej (w szczególności zaś głośno komentowanego w sieci sporu na linii Apple Inc. - Samsung Electronics) bez przyjrzenia się Apple - firmie o najwyższej na  świecie wartości giełdowej i Samsungowi - drugiemu (po Intelu) największemu światowemu producentowi elektroniki. Aby pozostać obiektywnym, zacznę od bodaj największego w polskiej sieci opracowania historii produktów z jabłkiem na obudowie. Zdaję sobie jednak sprawę z faktu że prawdziwy fanboy potrafi ją wyrecytować obudzony w środku nocy a hejterzy i tak się nią nie interesują (choć miejscami mogłaby ich nienawiść podsycić).

Historia Apple Inc. (dawniej Apple Computers Inc.) - data założenia: 1.04.1976, Cupertino (Kalifornia)

Komputer Apple I w obudowie wykonanej przez użytkownika.
Zdjęcie autorstwa Eda Uthmana (źródło) To nie żart, Steve Wozniak, Steve Jobs i Ronald Wayne uruchomili swój biznes pierwszego kwietnia. Poczucia humoru nie brakowało im także kiedy zaczęli sprzedaż swojego pierwszego komputera - Apple I. Sprzęt składał się z "płyty głównej" z procesorem, pamięcią (całe 4KB w wersji podstawowej i 8KB w rozszerzonej) i jednostki obsługującej grafikę (wyjście "antenowe"). Po zakupie i podłączeniu zasilacza, włącznika, klawiatury i telewizora klient mógł zacząć korzystać z możliwości komputera. Wersja podstawowa sprzętu zaprojektowanego i wykonywanego ręcznie przez Wozniaka kosztowała 666,66 $ (tłumaczył, że lubi powtórzone cyfry) i była przełomem w konstrukcji takich maszyn (wcześniej "kity" do składania komputera wymagały samodzielnego lutowania elementów do płytki drukowanej). Komputer był po raz pierwszy zaprezentowany na spotkaniu Homebrew Computer Club (nieformalnej organizacji zrzeszającej entuzjastów budowy komputerów z Doliny Krzemowej). Obecnie wielu członków HCG szefuje największym koncernom elektronicznym na świecie (prócz założycieli Apple zaczynał tam także Bill Gates i John Draper - autor metody oszukiwania starych central telefonicznych poprzez wygwizdywanie sygnałów impulsów do słuchawki w budce telefonicznej).

Zrzut ekranu aplikacji VisiCalc. Autor - wikipedysta Xauxa Niedługo po założeniu firmy Ronald Wayne popełnił największy finansowy błąd w swoim życiu - 3 stycznia 1977 zrezygnował z członkostwa w zakładanej spółce i odsprzedał kolegom 1/3 udziałów za 800 $. Po włączeniu do spółki inwestora Mike'a Markkula, Apple zaczęło produkcję modelu Apple II, z którym narodziła się pierwsza aplikacja otwierająca spółce drogę do klienta biznesowego - arkusz kalkulacyjny VisiCalc. Dzięki olbrzymiemu wsparciu finansowemu Markkuli (który dorobił się na inwestycjach m.in. w akcje Intela) pod koniec lat '70 Apple miało już linię produkcyjną. Wayne pracował w tym czasie dla Atari, później przeniósł się do państwowej instytucji zajmującej się rozwojem techniki (Lawrence Livermore National Laboratory), obecnie jest na emeryturze i handluje rzadkimi znaczkami i monetami. Do roku 2011, w którym designer Aral Balkan dał mu iPada 2, nie posiadał żadnego produktu Apple.

Xerox Alto
(wszystko poniżej klawiatury to dysk twardy) W roku 1979 Jobs i kilku inżynierów Apple dostało (w zamian za 100,000 udziałów firmy szykującej się do wejścia na giełdę) trzydniowy dostęp do fabryki Xerox PARC i ich pierwszego na świecie komputera z interfejsem graficznym i myszką - Xerox Alto (co ciekawe, monitor Alto zamontowany był w orientacji pionowej). Dzięki  milionowi dolarów w akcjach wydanemu na podejrzenie konkurencji, inżynierowie Apple rozpoczęli projektowanie komputera Lisa. A debiut Apple na giełdzie dał światu około 300 nowych milionerów.

Jobs został wyrzucony z projektu "Lisa" ze względu na spory wewnątrz spółki i zajął się niskobudżetowym komputerem "Macintosh" innego pracownika, Jefa Raskina. Wyścig o miano pierwszego komputera osobistego (Xerox Alto nie trafił do sprzedaży) wygrała Lisa, jednak ze względu na cenę i niewielką liczbę dostępnego oprogramowania była klęską marketingową Apple. Jobs zmienił strategię i postanowił zrobić szum wokół Macintosha. W roku 1984 wejście na rynek nowego komputera zapowiedziała reklama wyemitowana w czasie zawodów Super Bowl, wyreżyserowana przez samego Ridleya Scotta (kosztowała 1,5 miliona dolarów).


Początkowe zyski ze sprzedaży pierwszego Maca były zadowalające, jednak później próbowano przytemperować Jobsa, który miał, według rady dyrektorów, wydawać olbrzymie sumy na ryzykowne projekty i nieprzetestowane produkty. W roku 1985, wskutek zamieszania (i spisku Jobsa mającego na celu obalenie ówczesnego CEO Apple - Johna Sculleya, Jobs został odsunięty od wszelkiej władzy i odszedł z Apple tworząc firmę NeXT).

Komputer pana TimBL,
zdjęcie wykonane przez wikipedystę Coolcaesar NeXT Steve Jobsa zasłynęła komputerami w kształcie sześcianu o boku 30 cm z obudową wykonaną w całości ze stopu magnezu ubranymi w uniksopodobny system NeXTSTEP (zbudowany na bazie mikrojądra Mach i kawałków systemu BSD). To właśnie na takim sprzęcie sir Timothy John "TimBL" Berners-Lee z ośrodka CERN pod Genewą skonfigurował pierwszy na świecie serwer HTTP i udostępnił treść innemu komputerowi. Tak 25 grudnia 1990 roku zaczął się Internet. To także TimBL napisał pierwszą przeglądarkę i edytor zasobów sieciowych, WorldWideWeb (później przemianowaną na Nexus).

Na początku lat '90 Apple oddało sporą część rynku Microsoftowi, robiącemu sprzęt mniej wyszukany i skierowany do użytkowników domowych, podczas gdy "jabłka" celowały w inżynierów lubujących się dodatkowo w obudowach z kosztowych materiałów. Z powodu problemów ze sprzedażą nowy CEO spółki, Gil Amelio, zdecydował się na zakup NeXT i ponowne zatrudnienie Jobsa. Krótko potem, wskutek wyrzucenia Amelio przez radę dyrektorów, Jobs został tymczasowym CEO i zaczął przebudowę gamy produktów. Apple zaczęło skupiać się na designie, budowaniu biblioteki aplikacji do zakupu poprzez AppStore oraz celować w elektronikę użytkową zamiast samych komputerów. Pojawiły się komputery iMac, telefony iPhone, odtwarzacze iPod i tablety iPad. Sprzęt i aplikacje Apple zaczęly celować w użytkownika ceniącego design i wygodę kosztem większych nakładów finansowych i milczącej zgody na planowanie postarzanie (planned obsolence). Planned obsolence w wypadku Apple przejawia się nie tylko rozpływaniem się marketingowców nad nową wersją iPhone'a (co ma skłonić użytkownika poprzedniej do zmiany sprzętu), ale także na wysokich kosztach serwisowania i niemożności ingerencji w sprzęt przez użytkownika (niewyjmowalne baterie).

We wrześniu 2012 roku miała miejsce premiera nowego iPhone'a 5, wyposażonego w większy wyświetlacz, szybszy procesor i nową wersję systemu w porównaniu do poprzednika. Świat nie pozostał obojętny - ludzie podzielili się na wyznawców nowego telefonu jak i zagorzałych przeciwników, udowadniających wyższość Samsunga Galaxy S III, czy wytykających koszmarne błędy na mapach od Apple (nadal dalekich od jakości Google Maps).

Szał fanów związany z premierą nowego urządzenia najlepiej wykpił Jimmy Kimmel, organizując sondaż uliczny mający na celu porównanie nowego modelu z poprzednikiem. Tak się jednak składa, że  w dniu kręcenia materiału iPhone 5 był jeszcze niedostępny, a przechodnie zachwycali się "jeszcze lepszym niż 4S... iPhonem 4S".


Patenty, pojedynek z Samsungiem Galaxy S III i krytyka Apple

Apple w ostatnich latach zasłynęło z wyprodukowania olbrzymiej ilości patentów i nie byłoby to   zadziwiające (w końcu spółka jest przedstawiana jako innowacyjna), gdyby nie fakt zastrzegania, według wielu, pomysłów dość ogólnych. Mówiąc wprost, są tacy, którzy uważają że Apple patentuje niektóre rozwiązania tylko po to, żeby spowolnić konkurencję a przy okazji wygenerować trochę dodatkowej gotówki z odszkodowań. Oto kilka przykładów patentów giganta z Cupertino:

  • "hybrydowy kursor" - chodzi o kursor, który w momencie zajęcia aplikacji w tle, zmienia się ze strzałki na strzałkę z klepsydrą poniżej (dość możliwe, że widzieliście to cudo w dowolnym graficznym systemie operacyjnym, wcześniej jednak nikt nie wpadł na to, by patentować animowany kursor),
  • "gumowe amortyzatory pod ekranem" - rewolucyjne kwadratowe podkładki z gumy, które zmniejszają ryzyko pęknięcia wyświetlacza przy upadku telefonu (szkoda, że rozwiązanie to stosowali już dawno producenci telefonów komórkowych i aparatów fotograficznych),
  • "design Apple" - sprowadzający się do zastrzeżenia (w oddzielnych patentach): sposobu reakcji dotykowego ekranu, prostokątnego kształtu z zaokrągleniami, koloru białego z tyłu i czarnego z przodu, pokrycia większości przedniego panelu poprzez ekran i siatki ikon w menu głównym,
  • "metoda, system oraz graficzny interfejs dostarczający rekomendacje słów" - łamią go wszystkie telefony bez jabłka na obudowie używające autokorekty przy pisaniu.
Debiut iPhone'a 5 zbiegł się w czasie z sądowymi rozstrzygnięciami pojedynków patentowych między Apple a Samsungiem (koreańskim czebolem (grupą biznesową) założonym w 1938 roku i zajmującym się zarówno produkcją elektroniki jak i sektorem ubezpieczeniowym, lotniczym, stoczniowym, samochodowym, maszynowym, chemicznym, budowlanym oraz (w latach '50 XX wieku) produkcją cukru). Samsung, zmuszony do zapłaty miliardowego odszkodowania, pozostaje jednak ważnym partnerem Apple (oczywiście dopóki ogranicza się do wytwarzania podzespołów i nie próbuje tworzyć własnych urządzeń). Nie jest bowiem tajemnicą (choć Apple próbuje to ukrywać za nieotwieralnymi obudowami), że to Samsung wytwarza ekrany LCD do iPada, pamięci ram do iPada i iPhone'a 4S, procesory do iPoda Touch, czy dyski SSD do MacBooka Air i MacBooka Pro. Fala Apple za spowalnianie rynku w roku 2012 była porównywalna do tej, jaka wybuchła w roku 2006 na wieść o próbach samobójczych w chińskich fabrykach Foxconna, kolejnego dużego dostawcy części dla Apple (oraz m.in. Della, HP, Nokii i Sony). Krytyka Apple wynika też oczywiście ze specyficznego podejścia firmy do swoich produktów, które są przecież doskonałe w każdym calu, a wszelkie awarie (w tym osławione wybuchające baterie) spowodowane są błędami użytkowników.

Źródło Do klasyki gatunku przeszła także korespondencja Steve'a Jobsa (zmarłego na raka trzustki 5 października 2011 roku) z jednym z fanów, który narzekał na utratę zasięgu w przypadku naturalnego chwycenia iPhone'a 4 w dłoń. Powodem takiej sytuacji był błąd w projekcie telefonu - jak się bowiem okazało palce dość często zwierały ze sobą anteny różnych systemów komunikacyjnych (które biegły na zewnątrz obudowy w postaci cienkich drucików (najlepiej wyjaśnia to zdjęcie z serwisu anandtech.com). Na uwagi fana na temat utraty zasięgu Steve odpowiedział: "Nie trzymaj telefonu w ten sposób"). Co nietrudno zgadnąć, odpowiedź Jobsa (który raz na jakiś czas odpisywał na jeden z setek tysięcy listów) spowodowała wysyp memów spod znaku "Hold different" (parodia hasła "Think different"). Powstały także małe gumowe nakładki za kilka dolarów zapobiegające przyłożenie palca w zakazane miejsce.








Poster z kampanii Samsunga związanej z premierą Galaxy S III... ... i odpowiedź fanów Apple

Kwiaty i iPady (!) pozostawione pod sklepem Apple w Palo Alto po śmierci Stevena Paula Jobsa








Oddzielnym trendem był komiks "Bill i Steve" wyprodukowany na podstawie serii wspólnych ujęć dwóch gigantów autorstwa Joi Ito wykonanych na konferencji All Things Digital Conference z 31 maja 2007 roku. Pierwsza przeróbka, która zaczęła falę popularności (zalewającą także swego czasu polski serwis komixxy.pl), pojawiła się w roku 2010.











Podobne memy:
Więcej o Apple:
(autorzy powyższych blogów, Krystian Kozerawski i Ogrodnik January, nawet nie wiedzą że do nich linkuję)



Reposted byplFroggyboseyero-NeotheoristplxannmyszormemynoelyapmgkrannixChesterekbigbastiafektlucky-onemysz0npanrysownik

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl